Bezpieczna przystań czy złota klatka? Kiedy i dlaczego warto wyłączyć autopilota.
- wkrupa015
- 5 gru 2025
- 3 minut(y) czytania
Życie na autopilocie
Wstajesz o tej samej porze, pijesz tę samą kawę, jedziesz do pracy tą samą trasą i reagujesz w ten sam sposób na stresujące sytuacje. Brzmi znajomo?
Nasz mózg kocha rutynę. Z ewolucyjnego punktu widzenia jest ona genialnym mechanizmem oszczędzania energii. Dzięki nawykom nie musimy za każdym razem analizować, jak zawiązać buty czy prowadzić samochód – robimy to „na autopilocie”.
Jednak ten sam mechanizm, który daje nam poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji, może stać się pułapką. Kiedy rutyna przestaje być narzędziem ułatwiającym życie, a staje się murem oddzielającym nas od rozwoju i satysfakcji? Zastanówmy się, czy i kiedy warto powiedzieć „stop” swoim przyzwyczajeniom.
Dlaczego tak kurczowo trzymamy się znanego?
Rutyna to synonim strefy komfortu. W psychologii często mówimy o lęku przed nieznanym. Nawet jeśli obecna sytuacja nie jest dla nas idealna (np. tkwimy w niesatysfakcjonującej relacji lub pracy), jest ona przewidywalna. A dla naszego układu nerwowego „przewidywalne” często mylnie oznacza „bezpieczne”.
Przełamanie schematu wiąże się z ryzykiem i wysiłkiem poznawczym. Nic dziwnego, że często wybieramy „stare i znane” zamiast „nowego i niepewnego”.
Czerwone flagi: Kiedy rutyna staje się problemem?
Rutyna sama w sobie nie jest zła. Problem pojawia się wtedy, gdy stajemy się jej niewolnikami. Oto sygnały, które mogą świadczyć o tym, że nadszedł czas na zmianę:
Poczucie utknięcia i stagnacji – Masz wrażenie, że Twoje życie to film, który widziałeś już tysiąc razy. Dni zlewają się w jedną całość, a Ty nie czujesz ekscytacji na myśl o jutrze.
Sztywność poznawcza – Reagujesz lękiem lub złością na każdą, nawet najmniejszą zmianę planów.
Powtarzanie błędów (Schematy) – Zauważasz, że wciąż pakujesz się w podobne kłopoty (np. wybierasz ten sam typ partnerów, wchodzisz w te same konflikty w pracy), mimo obiecania sobie, że „tym razem będzie inaczej”.
Brak rozwoju – Twoje obecne zachowania nie przybliżają Cię do Twoich celów i wartości, a jedynie pozwalają przetrwać dzień.
Tłumienie emocji – Rutyna służy Ci do zagłuszania trudnych uczuć. Jesteś tak zajęty "robieniem", że nie masz czasu na "czucie".
Dlaczego warto przełamać schemat? (Korzyści psychologiczne)
Decyzja o zrobieniu czegoś inaczej niż zwykle to potężny sygnał dla Twojego mózgu. Oto co zyskujesz:
Neuroplastyczność: Uczenie się nowych zachowań tworzy nowe połączenia neuronowe. Mózg, który dostaje nowe bodźce, dłużej zachowuje młodość i sprawność.
Wzrost poczucia sprawstwa: Kiedy świadomie zmieniasz swoje zachowanie, odzyskujesz kontrolę. Przestajesz być pasażerem we własnym życiu, a stajesz się kierowcą.
Zwiększenie odporności psychicznej (Rezyliencja): Oswajanie się z małymi zmianami przygotowuje nas na radzenie sobie z dużymi kryzysami życiowymi.
Odkrywanie siebie: Przełamanie rutyny pozwala sprawdzić: „Kim jestem, gdy nie robię tego, co zawsze?”.
Jak zacząć? Metoda małych kroków
Nie musisz rzucać pracy z dnia na dzień ani wyjeżdżać w Bieszczady, by przełamać rutynę. Rewolucje często kończą się szybkim powrotem do starych nawyków. Skuteczniejsza jest ewolucja:
Zmień drobiazg: Wybierz inną drogę do pracy, zjedz coś innego na śniadanie, ubierz się w styl, którego zwykle nie wybierasz.
Zrób coś "nie w swoim stylu": Jeśli zawsze jesteś osobą, która mówi, co inni mają robić – spróbuj posłuchać. Jeśli zawsze ustępujesz – spróbuj raz postawić na swoim.
Praktykuj uważność (Mindfulness): Zauważ moment, w którym włącza się autopilot. Zatrzymaj się i zadaj sobie pytanie: „Czy naprawdę chcę to teraz zrobić, czy robię to z przyzwyczajenia?”.
Podsumowanie: Równowaga to klucz
Nie chodzi o to, by żyć w ciągłym chaosie. Zdrowa rutyna to fundament, na którym budujemy życie. Warto jednak dbać o to, by w tym fundamencie były okna, przez które wpada świeże powietrze.
Przełamywanie schematów zachowań bywa trudne, zwłaszcza jeśli są one głęboko zakorzenione w naszej przeszłości lub wynikają z mechanizmów obronnych. Czasami sami nie widzimy, że tkwimy w „złotej klatce”.
Jeśli czujesz, że Twoje schematy Cię ograniczają, a próby ich zmiany kończą się niepowodzeniem – warto przyjrzeć się temu w gabinecie terapeutycznym. Terapia to bezpieczna przestrzeń, w której możemy wspólnie „wyłączyć autopilota” i poszukać nowych, lepszych dla Ciebie dróg.







Komentarze