Terapia bez tajemnic: Odpowiedzi na 3 najczęstsze obawy przed pierwszą wizytą
- wkrupa015
- 8 gru 2025
- 2 minut(y) czytania
Decyzja o umówieniu się na pierwszą wizytę u terapeuty rzadko przychodzi łatwo. Często poprzedzona jest tygodniami, a nawet miesiącami bicia się z myślami. To zupełnie naturalne, że w obliczu nieznanego pojawia się lęk i niepewność.
Oto 3 najczęsciej zadawane wśród moich klientów pytania lub obawy:
1. Czy w czasie terapii będę się czuł źle?
To jedno z najważniejszych pytań, jakie słyszę. Odpowiem szczerze: terapia to proces dotykania emocji, a te nie zawsze są przyjemne. Czasami, aby rana mogła się zagoić, trzeba ją oczyścić, co może wiązać się z chwilowym dyskomfortem, smutkiem czy wzruszeniem.
Pamiętaj jednak o najważniejszym: terapia jest po to, abyś docelowo poczuł się lepiej. Nie rozdrapujemy ran po to, by bolało, ale po to, by je uleczyć i by przestały Ci ciążyć w codziennym życiu. Trudniejsze momenty w gabinecie są zazwyczaj przejściowe i prowadzą do ulgi, zrozumienia samego siebie oraz odzyskania równowagi. W tym procesie nigdy nie jesteś sam – przechodzimy przez niego razem, w tempie, które jest dla Ciebie bezpieczne.
2. Boję się, że Pan będzie mnie oceniał
W mojej pracy obowiązuje jedna, żelazna zasada: jest to strefa wolna od oceniania. Rozumiem tę obawę – w codziennym życiu często spotykamy się z krytyką, "dobrymi radami" czy brakiem zrozumienia. Jednak rola terapeuty jest zupełnie inna.
Jako terapeuta daję Ci bezwarunkowe wsparcie. Nie jestem tu po to, by być sędzią Twoich czynów, myśli czy wyborów. Jestem tu, by być Twoim towarzyszem w trudnym okresie. Moim zadaniem jest stworzenie przestrzeni pełnej akceptacji i empatii, w której możesz być w 100% sobą, bez nakładania masek. Wszystko, co powiesz, przyjmowane jest z szacunkiem i zrozumieniem, bo każda historia i każde uczucie są ważne.
3. Czy ja na pewno potrzebuję terapii?
Wiele osób ma wątpliwości, czy ich problemy są "wystarczająco duże", by szukać pomocy. Często wydaje nam się, że na terapię idzie się tylko w obliczu wielkiej tragedii.
Prawda jest jednak taka: jeśli zastanawiasz się nad terapią, to znaczy, że tak czy owak musi być jakiś powód tej myśli. Skoro pojawił się w Tobie impuls, by poszukać wsparcia, to znaczy, że pewien obszar Twojego życia wymaga zaopiekowania. To sygnał od Twojej psychiki, którego warto posłuchać. Nie musisz czekać, aż będzie "bardzo źle". Terapia to nie tylko ratunek w kryzysie, to także droga do lepszej jakości życia i większego spokoju.
Warto te wątpliwości przedyskutować w bezpiecznej strefie, jaką jest gabinet. Nawet jedna rozmowa może pomóc Ci uporządkować myśli i sprawdzić, czy ta forma wsparcia jest dla Ciebie.
Jeśli te pytania krążą również po Twojej głowie – zapraszam do kontaktu. Jestem tu dla Ciebie.







Komentarze